Mam konto
Nie mam konta

Zaloguj się

Diesel nie musi dymić!


Smog staje się poważnym problemem każdego większego miasta w Polsce. Za jego powstawanie odpowiadają emisja pyłów i szkodliwych gazów, które pochodzą z: przemysłu, gospodarstw domowych i motoryzacji. Jak wynika z raportu przygotowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli, za 82-92,8 proc. zanieczyszczeń odpowiedzialna jest tzw. niska emisja.

Dane zebrane przez NIK opierają się na całym kraju, a smog ma często wymiar lokalny. Sam NIK zwrócił uwagę, że w Warszawie samochody odpowiadały za 63 proc. zanieczyszczenia PM10.  Warto dodać, że oprócz "dymienia z rury" na zanieczyszczenie powietrza wpływają drobinki z opon i klocków hamulcowych.

Najbardziej uciążliwymi dla miasta pojazdami są pojazdy z silnikami diesla. To one odpowiadają w znacznym stopniu za emisję pyłu zawieszonego. Aby ograniczyć nadmierną ilość spalin, producenci samochodów z silnikiem diesla fabrycznie montują filtr cząstek stałych, który ma dwie funkcje. Pierwsza polega na zatrzymywaniu cząstek stałych wydobywających się z silnika. Druga funkcja filtra DPF polega na wypalaniu zebranej w nim sadzy. Nic nie jest doskonałe i trwałe. Filtr DPF z czasem ulega zużyciu i wymaga wymiany lub regeneracji. W poszukiwaniu oszczędności niektórzy kierowcy decydują się na usunięcie filtra DPF. Tym sposobem nieświadomie przyczyniają się do pogorszenia jakości powietrza, które wpływa na nasze zdrowie.

DPF – co to właściwie jest?

DPF to nic innego, jak "część", która w naszym samochodzie jest odpowiedzialna za "przechwytywanie" cząstek stałych ze spalin. Filtr DPF jest montowany w układzie wydechowym. Jego umiejscowienie jest zależne od konkretnego modelu samochodu, podobnie jak wygląd, sposób mocowania czy współpraca ze sterownikiem silnika.

Jak wygląda filtr DPF?

Filtr DPF swoim wyglądem przypomina "puszkę", która jest wykonana ze stali nierdzewnej. Wewnątrz znajdziemy ceramiczny korpus filtra zbudowany z małych kanalików ułożonych w sposób równoległy. Są to kanaliki wlotowe oraz wylotowe. Kanały są zamknięte z jednej strony, naprzemiennie od strony dolotowej i wylotowej. Dzięki takiemu ułożeniu i zaprojektowaniu spaliny muszą "przeciskać" się przez ścianki kanałów, co powoduje osadzanie cząstek sadzy. Ścianki kanałów wykonane są z węglika krzemu pokrytego tlenkiem glinu i tlenkiem ceru, a na nich osadzone są cząstki platyny.

Komu to potrzebne i ile to kosztuje?

Zakup filtra DPF to spory wydatek. Najtańsze i nieoryginalne zamiennik do popularnych samochodów kosztują najmniej. Ich cena to wydatek około 1500 zł. Filtr do mniej popularnych modeli to wydatek ok. 5 tys. zł. W przypadku samochodów ciężarowych koszt to blisko 10 tys. zł.

Niestety, w społeczeństwie nadal panuje błędne przekonanie, że usunięcie DPF spowoduje magiczny wzrost mocy. Nie wycięcie filtra DPF nie spowoduje zwiększenia mocy. Oczywiście, odniesiemy wrażenie, że nasze auto jest szybsze, zrywne, a przyspieszenie wbija w fotel. Wszystko jest dobrze do momentu aż nie padnie turbosprężarka czy wtryskiwacz, ale przecież zaoszczędziliśmy tyle pieniędzy i wyszliśmy na plus.

Mało osób zdaje sobie sprawę, że w Polsce jazda samochodem bez filtra DPF jest nielegalna. Grozi za to mandat i zabranie dowodu rejestracyjnego. Jeśli natomiast planujesz wyjazd za granicę i nie masz filtra DPF, to lepiej weź ze sobą sporo gotówki. W Austrii za brak filtra DPF grozi Ci mandat w wysokości 3,5 tys. euro plus koszt lawety. W Czechach zapłacisz ok. 8 tys. zł, w Niemczech - tysiąc euro, a w Wielkiej Brytanii - tysiąc funtów.

Jeśli nie przekonują Cię argumenty finansowe, warto zastanowić się nad względami etycznymi. Filtr DPF nie jest zakładany po, by okraść Cię z ciężko zarobionych pieniędzy, ale ze względu na środowisko i jakość powietrza. Pozbywając się filtra DPF stajesz się "trucicielem" i zanieczyszczasz powietrze tak samo jak Ci, którzy palą śmieciami w "kopciuchach”. Pamiętaj, że wycinając filtr DPF narażamy nasze miasta na większe zanieczyszczenie i wzrost szkodliwych cząstek w powietrzu, które są przyczyną groźnych chorób.

 

 

 

 

 

"Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treści odpowiada wyłącznie Fundacja Polska Ziemia"